Ponad 77% za ostrym zakazem wynajmu mieszkań turystom. To wynik konsultacji społecznych

Swoje uwagi do projektu złożonej w grudniu 2025 r. w Sejmie ustawy składać można było do 3 stycznia 2026 r. Głosowanie i uwagi zgłaszało się poprzez stronę Sejmu, w trybie profilu zaufanego, więc każdy kto wyraził swoje opinie jest na liście wszystkich 948 osób wymienionych z imienia i nazwiska.
Mężczyźni nie lubią wynajmu krótkoterminowego?
Zaskakująco dużo w liczbie wszystkich opinii było głosów mężczyzn – stanowili aż 85% (805 osób) wszystkich głosujących. Blisko połowa głosujących: 45,1%, to osoby w wieku 30-39 lat, ale sporo głosów (27,8%) wyrazili też ludzie młodzi w wieku od 18 do 20 lat.

Opracowanie: Wyniki konsultacji społecznych - Poselski projekt ustawy o najmie krótkoterminowym, Sejm RP, styczeń 2026 r.
Proponowane w ustawie autorstwa Polska 2050 zapisy są dość ostre, wprowadzają m.in. obowiązek uzyskania zgody wspólnoty mieszkaniowej lub spółdzielni, czy też możliwość ustanawiania przez lokalne władze stref, w których w ogóle nie będzie można wynajmować mieszkań turystom. Szeroko założenia tej ustawy opisaliśmy tutaj. I z tymi propozycjami zdecydowanie zgadza się aż 77,3% (733 osoby), które udzieliły się w konsultacjach społecznych.
Czy wprowadzenie regulacji na rynku wynajmu krótkoterminowego w ogóle jest potrzebne? 85,1% ocenia że zdecydowanie tak. Więcej niż połowa - 66% osób - przyznaje, że zjawisko wynajmu mieszkań na doby dotyka ich bezpośrednio.
Z konsultacji wyraźnie wynika też, że zjawiska wynajmu mieszkań poprzez platformy rezerwacyjne, np. Booking czy Airbnb, nie da się uregulować inaczej niż przepisami ogólnopolskimi. Aż 68% uznało, że nie da się tego uporządkować inaczej niż w drodze ustawy.



Opracowanie: Wyniki konsultacji społecznych - Poselski projekt ustawy o najmie krótkoterminowym, Sejm RP, styczeń 2026 r.
Nie wszystko jest czarno-białe
Ciekawy jest też końcowy wniosek wynikający z sejmowego podsumowania. Może on się wiązać z faktem, że osoby które wzięły udział w konsultacjach społecznych – w dużej mierze osoby młode - nie do końca rozumieją szerokie znaczenie zjawiska wynajmu krótkoterminowego. Ten segment to nie tylko kwestie mieszkań i braku hałasu w blokach, co często jest podkreślane przez przeciwników, ale też cały ekosystem turystyczno-biznesowy. Osoby wynajmujące takie mieszkania czy firmy operatorskie zarządzające wynajmem krótkoterminowym to także miejsca pracy, możliwość zarabiania na ruchu turystycznym, to wpływy z opłaty turystycznej do budżetu gmin, zarobek dla sklepów i restauracji w okolicy mieszkań turystycznych, w końcu tańsze niż hotele miejsca noclegowe czyli realna alternatywa dla młodych podróżujących czy rodzin z dziećmi. Ale na pytanie: „Czy uważa Pani/Pan, że proponowana zmiana wpłynie na inne podmioty (osoby, grupy, organizacje) niż wskazane przez wnioskodawcę w projekcie ustawy?” ponad połowa osób 53% (505 osób) odpowiedziała: „nie”.

Opracowanie: Wyniki konsultacji społecznych - Poselski projekt ustawy o najmie krótkoterminowym, Sejm RP, styczeń 2026 r.
Pełne wyniki ankiety z podsumowania sejmowego przeanalizować można tutaj, a dokumenty oposujące poszczególne uwagi do całości projektu ustawy czy jej poszczególnych punktów wraz z listą nazwisk osób zgłaszających te uwagi prześledzić można tutaj.
Projekt ustawy Polska 2050 będzie dalej procedowany w Sejmie, teraz trafi do prac w komisjach sejmowych. Na tym etapie może się pojawić także wiele uwag i zmian, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych dla obu stron sporu wokół tego, czy mieszkanie ma służyć jedynie do mieszkania, czy może spełniać funkcję miejsc noclegowych dla turystów.
W kwestiach tych podzielone jest nie tylko społeczeństwo, ale też miasta – jedne są za wprowadzeniem dość restrykcyjnych regulacji, to m.in. największe miasta skupione w Unii Metropolii Polskich. Ich stanowisko opisywaliśmy tutaj. Inne z kolei miejscowości, w tym wiele kurortów, chce jedynie obowiązku rejestracji, by mogły realnie znać skalę wynajmu krótkoterminowego, ale nie chce zajmować się większym ingerowaniem w ten rynek, w tym wyznaczaniem stref gdzie można taką działalność prowadzić.
Samo środowisko obiektów noclegowych też nie mówi jednym głosem. Część hotelarzy postrzega wynajem mieszkań turystom jako nielegalną konkurencję i domaga się zakazu takiej działalności w budynkach typowo mieszkalnych, inni pogodzili się z tym że short term rental jest globalnym trendem i nie da się już tego zmienić.
Nawet firmy z rynku mieszkań na doby mówią innym głosem. Airbnb podkreśla, że aż 73% hostów w Polsce wynajmowało tylko jeden lokal / dom (nie pokój), wskazując że nie jest to biznes. Zaznacza, że średni zarobek takich osób w Polsce to niewiele ponad 8 tys. zł rocznie, a 48% hostów przeznacza dochody z Airbnb na koszty codziennego życia i utrzymania. Tymczasem organizacja Polskie Stowarzyszenie Wynajmu Krótkoterminowego, które stara się reprezentować interesy tej branży zaznacza, że wynajem jest usługą, więc wszyscy którzy zajmują się taką działalnością powinni działać jako firmy.
W trakcie konsultacji jest również rządowy projekt regulacji wynajmu krótkoterminowego. Najmniej obawiać się chyba powinni wszyscy, którzy wynajmują apartamenty w kurortach. Dlaczego? Szerzej wyjaśniałam to w komentarzu tutaj.
Opracowanie: tekst napisany przez człowieka, nie AI, fot. grafiki pochodzą z opracowania Sejmu RP, foto budynków unsplash/adrian-balasoiu
