W łebskim porcie, w budynku powstającego Muzeum Archeologii Podwodnej i Rybołówstwa Bałtyckiego otwarto restaurację. Jest widok na port, świeża ryba i nazwa z historią. Zobaczcie wnętrza.
Nowa restauracja w Łebie usytuowana jest od strony zachodniej, można więc podziwiać zachody słońca z widokiem na port i zieleń. Prawdziwie kurortowy klimat, fot. Port Hanza / Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku
Średniowieczny statek handlowy Miedziowiec odkryty w 1969 roku w Zatoce Gdańskiej i wydobyty wraz dużą ilością ładunku z początku XV wieku pokazuje potęgę świetności Gdańska kiedy należał do Hanzy (Związek Hanzeatycki). To organizacja handlowa miast znad rejonu Bałtyku i Morza Północnego z czasów średniowiecza i wczesnej nowożytności. Gdańsk był jednym z najważniejszych i najpotężniejszych miast hanzeatyckich w rejonie Bałtyku. W szczytowym momencie Hanza zrzeszała ponad 160 miast (m.in. Lubeka, Hamburg, Gdańsk, Toruń, Ryga). W jej ramach transportowano głównie zboże, drewno, futra, wosk, śledzie, sukno oraz przyprawy.
I w nowej restauracji o tej historii przypomina nie tylko nazwa, ale właśnie smaki, przyprawy, jedzenie, kolory i widok na port. A nadbałtycki surowy i chłody klimat przełamują akcenty tropilanej zieleni oraz kwiatów wewnątrz restauracji.
Ciepłe odcienie wystroju wnętrza nowej restauracji nawiązują kolorystycznie do nadmorskiej przyrody. Jest drewno, zieleń, a kolorystyka baru mieni się barwami bałtyckiego bursztynu
Sam budynek także błyszczy bursztynową tonacją, szczególnie po zmroku, fot. dzięki uprzejmości Orbisa Bis
Łeba jest jednym z dynamiczniej zmieniających się obecnie kurortów i miejscowości nad polskim Bałtykiem. Przez lata niewiele działo się tu inwestycyjnie. Teraz powstaje kilka nowych inwestycji hotelowo-apartamentowych zaplanowanych już kilka lat temu, m.in.
Archipelag Łeba budowany przez trójmiejską spółkę Allcon czy Apartamenty
Wydmove (za ich sprzedaż odpowiada spółka Marshall Real Estate). Jednocześnie lokalna społeczność nie wszystkie zapowiedzi nowych inwestycji przyjmuje bez krytyki, co sprawia, że proces planowania nowej zabudowy poddany jest lepszej kontroli. Jest więc szansa, że Łeba nie podzieli losu wielu innych miejscowości turystycznych w Polsce, gdzie intensywność zabudowy wymknęła się nieco spod kontroli, powodując wyraźnie efekt przeinwestowania i zbyt dużej ingerencji w przyrodę.
![]()
Łeba to nie tylko powstające apartamentowce, ale też nowe hotele i pensjonaty. Niektóre, jak Orbisa Bis, mają nawet podgrzewane baseny zewnętrzne i strefy jacuzzi, nie trzeba już więc jechać latem do zgaranicznych ośrodków, by opalać się nad basenem
Czynnikiem, które jednak najbardziej zmieni Łebę jest branża energetyczna: segment offshore czyli farmy wiatrowe na Bałtyku oraz elektrownia jądrowa. W porcie w Łebie już dziś powstały zabudowania i zaplecze serwisowe do obsługi farm wiatrowych. W maju 2025 r. ruszyło zaplecze dla farm Baltic Power realizowanych przez Grupę Orlen w konsorcjum z kanadyjskim Northland Power. Tuż obok na końcówce budowy jest też baza operacyjno-serwisowa morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3, rozwijanych przez Equinor (dawniej Statoil) i Polenergię (nie mylić z Baltica 2 i Baltica 3 które realizuje polski PGE i duński Ørsted).
Dodatkowo w Choczewie trwają prace nad budową elektrowni jądrowej. Przewidywania zakładają, że od 2030 r. na budowie pracować będzie tam nawet ok. 12 tys. pracowników.
Opracowanie: tekst pisany przez człowieka, nie AI; fot. Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku