Na naszej stronie korzystamy z cookies (ciasteczek) umożliwiających zapisywanie informacji na urządzeniu użytkownika. Stosujemy je w celu lepszego dopasowania treści do odbiorcy, prezentacji reklam oraz w celach statystycznych. Zapoznaj się z naszą polityką prywatności oraz opisem jak zablokować cookies. Kontynuując przeglądanie naszej strony wyrażasz zgodę na pozostawianie cookies zgodnie z Twoimi bieżącymi ustawieniami przeglądarki.

Zamknij

Hotel Pieniny Grand: to będzie prawdziwy pit stop dla ciała i ducha

Niebawem w Szczawnicy ruszy nowy obiekt. Właściwie nie nowy, a odnowiony, ale za to gruntownie. W dawnym sanatorium Hutnik powstanie hotel Pieniny Grand. To kolejny z budynków w Szczawnicy, w której od lat inwestuje rodzina dawnych właścicieli Uzdrowiska Szczawnica. Nowy hotel ma być jak pit stop dla tych, którzy chcą się szybko zregenerować, z wykorzystaniem naturalnych metod i balneologii.

Sanatorium Hutnik rozpoczęło intensywny rozwój Szczawnicy pod wojnie. Budynek oddany został do użytku w 1960 roku. Było to jedno z pierwszych w Polsce sanatoriów branżowych. Jak na tamte czasy był unikatowy – wysoki na 12 kondygnacji, w sumie na 250 miejsc noclegowych. Usytuowany na wzgórzu, górował nad Szczawnicą. Otaczał go modrzewiowy park i cisowe aleje, co sprawiało, że powietrze wokół nasycone było eterycznymi, naturalnymi zapachami. Po latach świetności popadał w ruinę

Jedyny taki hotel w Polsce – wszystko wskazuje na to, że nie będzie to frazes marketingowy
Lokalizacja nadal pozostaje jednym z wyróżników. Jest jednak początkiem, bo lista detali wskazujących na wyjątkowość – a przede wszystkim konsekwencję w realizacji wizji i założeń – jest długa. Po pierwsze obiekt ma swoją historię, i to nie tylko tę sięgającą czasów PRL.

Znacjonalizowany teren potomkowie Stadnickiego – rodzina Mańkowskich – musiała wykupić, podobnie jak sam budynek Hutnika. Gruntowna modernizacja Hutnika to kolejny krok potomków hrabiego Stadnickiego na drodze do odbudowania dawnej świetności Uzdrowiska Szczawnica. – Nasz projekt Uzdrowiska Szczawnica jest kompleksowy i jego realizacja musi odbywać się na wszystkich polach jednocześnie. To jak wielkie koło - musieliśmy włożyć wiele energii w jego rozruch, ale teraz ta siła i rozmach nada-ją mu coraz większy rozpęd – mówi w rozmowie z portalem InwestycjewKurortach.pl Nicolas Mańkowski, prawnuk Adama Stadnickiego i wiceprezes zarządu Thermaleo. – Każdy kurort ma swój grand hotel. Nowy hotel będzie taką ikoną dla Szczawnicy. Jest przemyślany w najdrobniejszych detalach – wyjaśnia Helena Mańkowska, również prawnuczka hrabiego Stadnickiego, a jednocześnie także wiceprezes w rodzinnej spółce Thermaleo.

Spółka jako jedyna w Polsce jest jednocześnie aktywnym inwestorem i zarządcą ujęć wód uzdrowiskowych (12 ujęć wód mineralnych). Żaden inny podmiot w Polsce nie skupia w jednych rękach zarówno źródeł mineralnych, jak i wielu obiektów uzdrowiskowych, hotelowych i dedykowanych kulturze w jednej miejscowości.

 

Co będzie wyróżniać Pieniny Grand:

  • Zaczynając od samej nazwy: dlaczego „Pieniny” a nie „Szczawnica”? Obiekt ma za zadanie promocję – szczególnie za granicą - nie tylko samego uzdrowiska, ale całego regionu. A i wymówić wyraz „Pieniny” to dla obcokrajowców dużo łatwiejsze niż „Szczawnica”.
  • Tę przemyślaną strategię widać w każdym kolejnym kroku. Nowy hotel będzie dopełnieniem bazy uzdrowiskowej (odnawianej od wielu lat)o komfortowe miejsca noclegowe i sale konferencyjne dla dużych grup gości.
  • Jako prawdopodobnie pierwszy w Polsce, hotel będzie mieć ofertę, którą Nicolas Mańkowski określa mianem „pit stopu”. To oferta dla tych, którzy nie mogą, lub nie chcą sobie po-zwolić na długi wypoczynek, a potrzebują regeneracji. Dzięki holistycznej integracji medycyny konwencjonalnej i niekonwencjonalnej gość będzie mógł odnowić nadwątlone siły w kilka dni, zamiast tygodni.- Szybka kwalifikacja lekarska, indywidualny dobór zabiegów oraz edukacja gościa będą ofertą dla wszystkich tych, którzy wraz z holistycznym i spokojnym podejściem, wyznają też ideę efektywności i sprawnego działania – wyjaśnia Nicols.
  • Oferta hotelu obejmie cały zakres medical SPA, ale oparta będzie w głównej mierze o naturalne wody lecznicze, zabiegi z zakresu balneologii przeznaczone dla konkretnych grup, m.in.
    • Osób cierpiących na wypalenie zawodowe czy młodych mam.
    • Dla kobiet po porodzie oferta będzie faktycznie jedyna w Polsce. Na miejscu będą mogły liczyć na pełne wsparcie – także medyczne.
    • Usługi dla bardzo małych dzieci np. rehabilitacja, realizowane w komforcie wypoczynku w hotelu, a nie w warunkach szpitalnych czy sanatoryjnych
    • Holistyczne podejście – regeneracja ma skupiać się nie tylko na komforcie wypoczynku, i zabiegach medycznych, ale także na odpoczynku psychicznym. - Chcemy wrócić duchem do wypoczynku w uzdrowiskach sprzed lat. Nasza oferta ma pomóc gościom się zatrzymać i spojrzeć w siebie – wyjaśnia Nicolas Mańkowski.
  • Inwestorzy zapewniają, że usługi hotelowe i medyczne mają być otrzymane na normalnym, przystępnym poziomie cenowym, założeniem nie jest zbudowanie obiektów dostępnych tylko do grupy zamożnych gości.
  • Efekt pit stop’u, zatrzymania podkreślać ma także dobrze zaplanowany design, oświetlenie, dobór naturalnych materiałów. – W aranżacji wnętrz. inspirujemy się lokalnością, kolorami ubrań górali pienińskich, tutejszą fauną i florą. Współpracujemy z wieloma lokalnymi artystami – podkreśla Helena Mańkowska.
  • Spać w chmurach – taki efekt odczuć będą mogli goście w większości pokoi. W ramach modernizacji zmieniono elewację budynku. Nowe okna sięgać będą od sufitu do podłogi, to aż 2,5x2,8 metra szklanej ściany w pokoju. Widok na panoramę Pienin z łóżka czy foteli będzie tak zajmujący uwagę, że inwestor specjalnie zrezygnował z jakichkolwiek obrazów w pokojach. Na ścianach będą znajdować się tylko autorskie motywy pienińskiej fauny, podkreślające wrażenie obcowania z przyrodą. Dodatkowo poczucie przestrzeni podkreślać ma wykładzina ze szkicem obłoków, którą zaprojektował sam Christian Lacroix.
  • Pionowa perspektywa 56 metrowej bryły budynku przechodzić będzie we wszystkie elementy aranżacji – zaczynając od 1,7 metrowych donic przed wejściem, poprzez wysokie drzwi wejściowe prowadzące do lobby o wysokości 8,5m , i szeroki na 3 metry kominek w hotelowym lobby.

  • Wysokość będzie także dominująca w przestrzeni basenu – pomieszczenie ma mieć 10 metrów w górę, nad taflą wody królować będzie ściana z instalacją odnoszącą się do struktury księżyca. To artystyczna wizja nawiązująca do wystroju poprzednika Pieniny Grand. – Płynąc w basenie gość będzie czuł wokół siebie przestrzeń i spokój. To będzie jak chwila w romańskiej katedrze, wy-pełniona relaksującą ciszą – wyjaśnia Nicolas Mańkowski.
  • Na 11 piętrze zaplanowany jest ekskluzywny apartament z prywatnym SPA i 5 metrowym, panoramicznym oknem.
  • Sky bar – na najwyższej kondygnacji zaplanowano przeszklony taras z barem, który dostępny będzie dla wszystkich. – Z wysokości 55 metrów nasz Sky Bar będzie idealnym miej-scem by celebrować zachody i wschody słońca – komentują Nicolas i Helena Mańkowscy. 

Otwarcie hotelu planowane jest w czwartym kwartale 2019.

 

Archiwalne zdjęcie: źródło serwis fotopolska.eu

WIĘCEJ O ZMIANACH W SZCZAWNCY W WYWIADZIE Z HELENĄ I NICOLASEM MAŃKOWSKIMI >>>

 

Żadna część, jak i całość utworów zawartych na portalu nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody portalu InwestycjewKurortach.pl. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody portalu InwestycjewKurortach.pl lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

 
 
Partnerzy serwisu