Na naszej stronie korzystamy z cookies (ciasteczek) umożliwiających zapisywanie informacji na urządzeniu użytkownika. Stosujemy je w celu lepszego dopasowania treści do odbiorcy, prezentacji reklam oraz w celach statystycznych. Zapoznaj się z naszą polityką prywatności oraz opisem jak zablokować cookies. Kontynuując przeglądanie naszej strony wyrażasz zgodę na pozostawianie cookies zgodnie z Twoimi bieżącymi ustawieniami przeglądarki.

Zamknij

Nie kupuj teraz żadnych nieruchomości w kurortach, chyba że…..

To oczywiście nie jest czas na podejmowanie jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych w nieruchomościach. I choć od lat niejako zachęcamy do inwestowania w kurortach, to tym razem musimy powiedzieć wprost: nie kupuj. Decyzję o zakupie odłóż co najmniej o kilka tygodni. Choć są dwa wyjątki od tej rekomendacji.

Od samego początku działalności portalu (2011 rok) informacje i analizy kierujemy przede wszystkim do inwestorów indywidualnych, którzy lokują pieniądze na rynku nieruchomości w miejscowościach wypoczynkowych. Współpracujemy też z deweloperami i samorządami promując inwestowanie w kurortach. Nasze miejscowości turystyczne mają naprawdę ogromny potencjał. Także w kontekście zarabiania przez osoby indywidualne, nie tylko przez „duży biznes”.

Ale dziś nasza rekomendacja jest dokładnie odwrotna: nie kupuj teraz nieruchomości turystycznych. Ta porada zapewne wywoła falę oburzenia wśród deweloperów i pośredników. Trzeba jednak nazwać rzecz po imieniu. A dla kupujących prawda jest taka, że finalne decyzje zakupowe dotyczące inwestycji w kurorcie trzeba odłożyć. Na co najmniej kilka tygodni. Z prostej przyczyny: nikt nie jest w stanie obecnie określić głębokości globalnej recesji finansowej. Niewątpliwie już dziś wiadomo, że będzie ona bezprecedensowa. Co to oznacza dla potencjalnych nabywców nieruchomości? W zasadzie nikt nie jest w stanie ocenić na ile kryzys finansowy dotknie jego i jego rodzinę. Podejmowanie decyzji o zakupie lokalu jest w tym momencie skrajnie irracjonalne.

Od tej rekomendacji jest jednak wyjątek. Jaki? Niewątpliwie na zakup mogą sobie nawet dziś pozwolić osoby bardzo zamożne, które mają duży kapitał rezerwowy, a które i tak planowały kupienie apartamentu nad morzem czy w górach. Czy też mają już nawet zarezerwowany u dewelopera lub  pośrednika konkretny apartament spełniający ich oczekiwania. Ci nabywcy de facto bardziej realizują swoje marzenie, a nie kupują z myślą o zarabianiu. Druga grupa klientów, którzy teraz mogą zdecydować się na zakup – to osoby, które głęboko wierzą, iż w czasach kryzysu warto inwestować w nieruchomości jako długoterminowa lokata kapitału. Dla części kupujących taka forma ulokowania oszczędności wydaje się mimo wszystko bardziej stabilna i bezpieczna niż trzymanie pieniędzy w banku, nie mówiąc już o lokowaniu w jakiekolwiek instrumenty finansowe w tym czasie.

Dla obu tych grup kupujących sensowne wydaje się jednak również odczekanie przynajmniej kilku tygodni. Zastój we wszystkich segmentach gospodarki zmusi deweloperów do przynajmniej częściowego obniżenia cen. Deweloperzy z kurortów będą musieli sprzedać wybudowane już lokale, lub dokończyć rozpoczęte budowy. Konieczność utrzymania przez nich płynności finansowej, i mimo wszystko mniejszy popyt na nieruchomości, którego możemy się spodziewać na przestrzeni 1 roku, skłoni firmy deweloperskie do zejścia z cen. Płynność finansowa będzie dla deweloperów ważniejsza niż marże, będę więc w stanie poświęcić wysokość zysków na rzecz szybszej sprzedaży lokali, by mieć dopływ nowej gotówki.

Przeczekanie momentu krytycznego to także czas inwestorów biznesowych, którzy szukają okazji do zakupu całych hoteli, pensjonatów czy gruntów. Niestety fala upadków i wyprzedaży takich obiektów niewątpliwie nastąpi. „Duże pieniądze” w chwili obecnej czekają na rozwój wydarzeń, by po kryzysie i okresie stagnacji ruszyć na zakupy.

Czy inwestowanie w kurortach w ogóle ma jeszcze sens?

Odpowiedź brzmi: tak. Dziś zapewne trudno to zrozumieć wielu inwestorom. I taka postawa nie dziwi. W pierwszej kolejności kryzys dotknął branżę hoteli i turystyki. Skojarzenie z inwestowaniem w aktywa oparte na turystyce jest więc jednoznaczne – takie nieruchomości są ryzykowne. Są. Świadomi inwestorzy to wiedzieli. Zresztą dlatego zawsze sceptycznie odnosiliśmy się do agresywnych przekazów marketingowych pokazywanych przez deweloperów w ich materiałach, prezentujących jak to doskonale rośnie polska turystyka. Tak rosła, tylko  w folderach i na stronach www przy słupkach wzrostów zawsze brakowało ostrzeżeń o dużej wrażliwości turystyki na wszelkie zachwiania gospodarcze.

Oczywiście nikt nie był wstanie założyć aż tak krytycznej sytuacji globalnej. Inwestowanie wiąże się jednak zawsze z ryzykiem. Kryzys dotyka dziś praktycznie każdej branży. A turystyka, szczególnie krajowa, za ok. 1-2 lata powinna wrócić do normy.
EDYCJA tego akapitu w dniu 23.03.2020 r.: Prognoza 1-2 lata powrotu do w miarę normalnej turystyki dotyczy już tylko turystyki krajowej. Zagraniczna na pewno w tak krótkim okresie nie wróci na "stare tory".

Niechęć do zakupu apartamentów wakacyjnych więc minie. W najgorszej sytuacji są condohotele ze stałą stopą zrwotu. One raczej nie mogą liczyć na dobre wyniki sprzedaży. Zresztą już przed koronowirusem miały duże problemy ze sprzedażą. Także na rynku condo widzimy jednak pozytywne strony – szerzej opiszemy to w analizie, którą przygotowujemy.

Powyższa analiza podobnie jak wiele naszych opracowań zapewne przez część czytelników zostanie odebrana z krytyką – jako zbyt pesymistyczna. Fakt, wszyscy teraz potrzebujemy dobrych informacji i optymizmu, ale optymizmu nie można mylić z lekkomyślnością i niezrozumieniem biznesu. Przetrwają osoby i firmy, które potrafią dobrze określić ryzyko jakie nadchodzi.

„Będzie dobrze” i „bądźmy razem” jest potrzebne teraz bardziej niż kiedykolwie. Ale by przetrwać liczą się działania, które w chwili obecnej mają sens, czyli m.in.:

  • strategiczne myślenie i szukanie alternatyw dla aktualnie prowadzonego biznesu
  • zastanowienie się nad ewentualnymi okazjami inwestycyjnymi i biznesowymi, które pojawią się po przejściu epidemii
  • a przede wszystkim ograniczenie kosztów, które są w obecnej sytuacji naprawdę zbędne – zarówno biznesowo, jak i prywatnie.

Czas jest jedynym doradcą dziś. Musimy uzbroić się w cierpliwość. Pojawiają się setki poradników w nieruchomościach, hotelarstwie i turystyce: co robić, jakie działania podjąć, jak się przygotować na czasy po kryzysie, itd. To nie ma w tej chwili znaczenia. A już na pewno nie można obecnie wchodzić w jakiekolwiek nowe, niekonieczne wydatki! W obecnym stanie poza analizą nie pozostaje nam nic innego, niż czekać na rozwój wydarzeń na świecie. I pewnie sporo osób powie: lepiej coś robić, niż czekać. Tak, robić to co jest racjonalne, ale nie dać się ponieść wszystkim szkoleniowcom i guru, którzy usilnie przekonują, że można cokolwiek teraz zaplanować. Nie można. Nikt na świecie nie jest w stanie dokładnie przewidzieć co nastąpi w perspektywie roku. Warto też pamiętać o tym, by nie patrzeć jedynie na branżę nieruchomości czy hoteli, turystykę. Teraz to nie ma znaczenia. Dużo ważniejsze jest śledzenie sytuacji gospodarczej i finansowej. Czas kryzysu to nie czas na śledzenie i skupianie się na poradach - mówiąc hasłowo: You Tube’rów i ekspertów od autopromocji. Dziś bardziej niż kiedykolwiek ważne jest byśmy skupili swoją uwagę tylko na tym co przekazują nam wartościowe źródła: wiarygodne i sprawdzone media i blogi, eksperci z prawdziwą wiedzą i doświadczeniem, i nasi znajomi, których cenimy, po prostu mądrzy i myślący ludzie.

Jak poradzi sobie w tym kryzysie rynek wynajmu krótkoterminowego? Przeczytaj w naszej analizie z 17 marca 2020 r. Wszystkie zawartej w niej tezy, niestety właśnie się realizują.

W tamtym opracowaniu, podobnie jak w tej analizie celowo nie przytaczamy szczegółowych danych gospodarczych z międzynarodowych rynków finansowych. Analizujemy je, ale uważamy za bezcelowe powielanie ich w naszych publikacjach. Świadomy inwestor śledzi te informacje w polskich i zagranicznych źródłach. Dlatego na portalu prezentujemy tylko ogólne wnioski płynące z analiz ekonomicznych. Wszystkich tych, którzy jednak chcą poczytać o rozmiarze kryzysu jaki może nas czekać odeślemy do najnowszej analizy Tomasza Jaroszka z Doradca.tv – źródła, które od lat cenimy za fachowość i wiedzę.

 

Analiza: Marlena Kosiura, analityk, ekspert portalu InwestycjewKurortach.pl

 

Żadna część, jak i całość utworów zawartych na portalu nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody portalu InwestycjewKurortach.pl. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody portalu InwestycjewKurortach.pl lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

 
 
Partnerzy serwisu