Kołobrzeg chce być jak Sopot. Planuje sauny na plaży z widokiem na Bałtyk

Przetarg prowadzi formalnie Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kołobrzegu. Przedsiębiorcy mogą ubiegać się o dzierżawę atrakcyjnego terenu składającego się z dwóch działek: 300 m2 powierzchni po zachodniej stronie molo oraz 150 m2 po wschodniej.
- To może być nowa atrakcja Kołobrzegu, dla mieszkańców i turystów, szczególnie w okresie jesienno-zimowym – ocenia Kamil Barwinek (KO), wiceprzewodniczący Rady Miasta Kołobrzeg, który szefuje też w radzie komisji Kultury Fizycznej, Turystyki i Gospodarki Morskiej.
Dlatego miasto ma swoje wymagania co do nowej inwestycji na plaży. Ma być przestrzenią promującą uzdrowiskowy charakter Kołobrzegu, upowszechniać kąpiele saunowe i morskie, przy czym samo saunowanie ma odbywać się w oparciu o najwyższe standardy, zgodnie z zasadami rytuałów i wymogów opracowanych przez Polskie Towarzystwo Saunowe. Obiekt ma być nie tylko atrakcją dla turystów, ale działać też jako element integracji i wypoczynku dla lokalnych mieszkańców.
Same usługi muszą wplatać elementy tożsamości kurortu, m.in. wykorzystywać kołobrzeską solankę, wdrażać aromaterapię, światłoterapię, muzykoterapię czy balneologię (medycyna uzdrowiskowa korzystająca z naturalnych surowców: wody mineralne, gazy lecznicze, borowina). Całoroczne saunarium ma promować łączenia seansów z kąpielami morskimi i współpracować z lokalną społecznością skupioną wokół sportu i morsowania.
Kurort bardzo mocno stawia też na walory architektoniczne. Ma być widok na Bałtyk, wyjście na plażę, Główna sala saunowa musi pomieścić w tym samym czasie minimum siedzących 20 osób. W projekcie wymagane jest też zaplanowanie strefy chłodzania: prysznice, kubły z zimną wodą, beczki lub grotę śnieżną, a także wewnętrzną i zewnętrzną strefę relaksu z leżankami. Dodatkowo obiekt ma mieć recepcję, przebieranie i szatnie. Nie będzie natomiast gastronomii, z uwagi na to w trosce o ekologię że nie zgodził się na nią Urząd Morski.
Kołobrzeska sauna, podobnie jak ta na zdjęciu z M15 Sopot, ma mieć widok na wody Bałtyku
Oferty można składać do 7 października 2026 r. W pierwszym etapie miasto po otwarciu ofert zdecyduje jakie oferty można formalnie zakwalifikować do II etapu postępowania. I dopiero wówczas rozegra się właściwa „bitwa”. Ten II etap przebiegał będzie w trybie licytacji stawki czynszu, zwycięży ten kto będzie w stanie zaoferować najwyższą stawkę za dzierżawę terenu. Miasto określiło minimalny poziom czynszu brutto 667 521 zł za cały, kilkuletni okres dzierżawy. Od tej stawki rozpocznie się licytacja. Na czas budowy saunarium, nie dłużej jednak niż pół roku, firma która wygra konkurs będzie mieć zniżkę: za każdy miesiąc będzie płacić jednie 50% z ostatecznej stawki miesięcznej jaka zostanie wylicytowana. Link do pełnej oferty przetargowej.
Zimna Szkocja i Oslo też postawiły na saunowanie
Pierwowzorem dla kołobrzeskiego pomysłu były plażowe sauny z Sopotu działające pod nazwą M15. Tam też jest to obiekt prywatny, który jedynie dzierżawi od miasta teren. Po raz pierwszy otwarto je w 2017 r. Działają jednak sezonowo, w okresie jesienno-zimowym.
Nie jest to nowy pomysł, do Polski przywędrował z zimnych lokalizacji. Od lat sauny przy wodzie są jedną z głównych atrakcji Oslo. Norwegowie promują swoją stolicę m.in. właśnie poprzez sauny. W różnych lokalizacjach miasta działa aż 7 miejsc zarządzanych przez Oslo Badstuforening. Są wśród nich te na nabrzeżach, ale i pływające. Jedna z najnowszych to słynny Trosten, zaprojektowany przez architektów Estudio Herreros, którzy stoją też za projektem pobliskiego Muzeum Muncha.

Sauny w Oslo to produkt turystyczny, ale też organizacji Oslo Sauna Association na integrację mieszkańców miasta. Tanie saunowanie ma być przestrzenią publiczną, a wspólny czas ma „przynieść parę ludziom”
Inna sieć, marka KOK, działa w Oslo jako sieć franczyzowa, zapoczątkowała trend miejskiego saunowania w Norwegii.
Saunowanie tuż przy linii brzegowej to też jeden z pomysłów zachęcania do wypoczynku nad morzem w zimnej Wielkiej Brytanii. Na wschodnim wybrzeżu Szkocji działa sieć Wild Scottish Sauna. „W przeciwieństwie do tradycyjnych spa, dzika sauna jest głęboko związana z naturalnym otoczeniem. Wkroczysz do ręcznie wykonanej, opalanej drewnem sauny, której tło stanowią morze, niebo i zmienna pogoda. To zmysłowe doznanie, które łączy orzeźwiający chłód Morza Północnego z głębokim, otulającym ciepłem drewna i pary” – opisuje swoje miejsca sieć Wild Scottish Sauna.
Na wybrzeżu mają 3 lokalizacje w pasie Fife coast, malowniczym regionie nadmorskim na półwyspie otoczonym przez Morze Północne, sauny: Shell Bay w Elie, Kingsbarns Beach i West Sands Beach w St Andrews (link Google Maps).
Sieć w ostatnich latach jest gwiazdą prestiżowej nagrody Tripadvisor Travellers' Choice Award, przyznawanej na podstawie bezpośrednich recenzji i ocen podróżnych. Dostała tytuł za lata 2024 i 2025, co plasuje firmę w gronie 10% najlepszych atrakcji turystycznych na całym świecie.
Opracowanie: tekst autorski redakcji, pisany przez człowieka, nie AI, fot. M15 Sopot, Oslo Sauna Association, Oslo Badstuforening
