Prezes UOKiK wszczął wobec Holiday Park & Resort postępowania. Urząd zarzuca firmie nieuczciwe reklamy i ukrywanie informacji w procesie rezerwacji pobytów. Obowiązkowe i odpłatne sprzątanie przedstawiano jako „wybrane ulepszenie”, a o opłacie za media w ogóle nie informowano podczas procesu rezerwacji.
Holiday Park & Resort sieć która przez lata rozwijała się w polskich miejscowościach wypoczynkowych cieszyła się dużym powodzeniem z uwagi na nowość, ale też bardzo rozbudowane usługi dodatkowe dla rodzin z dziećmi, fot. InwestycjewKurortach.pl
Holiday Park & Resort to sieć domków i apartamentów w 7 lokalizacjach w Polsce (nad morzem: Ustronie Morskie, Pobierowo, Niechorze, Mielno, Rowy, Grzybowo k. Kołobrzegu oraz w górach w okolicach miejscowości Cieplice Zdrój (woj. dolnośląskie). Należy do grupy kapitałowej, którym głównym udziałowcem jest polski przedsiębiorca Piotr Śledź. W ramach grupy działają m.in. spółki finansowe Everest Finanse (marka Bocian Pożyczki) oraz spółka Everest Development, która zrealizowała m.in. apartamenty na sprzedaż w Ustroniu Morskim.
„Nocleg za kilkadziesiąt złotych? Taka cena mogła przyciągać wzrok podczas rezerwacji. Kwota „łącznie do zapłaty” była jednak znacznie wyższa, a i ona nie obejmowała wszystkich płatności związanych z pobytem’ – podkreśla Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Dlatego organ
wszczął wobec Holiday Park & Resort dwa postępowania. Dotyczą praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów oraz uznania postanowień regulaminów za niedozwolone. Chodzi o sposób prezentowania ceny i obowiązkowych opłat oraz zapisów pozwalających spółce zmieniać warunki dotyczące dokonanych już rezerwacji.
– Najpierw bardzo atrakcyjna oferta, potem kolejne obowiązkowe opłaty, a na końcu niespodziewany rachunek za media – tak nie powinno wyglądać informowanie o cenie. Konsument nie może być zmuszany do obliczania pełnego kosztu pobytu z kawałków informacji rozsianych po kolejnych etapach rezerwacji. Jeszcze przed jej dokonaniem powinien wiedzieć, za co zapłaci i jak będą rozliczane wszystkie koszty. Ma również prawo oczekiwać, że raz ustalone warunki umowy nie zostaną później zmienione bez jego wyraźnej zgody – zaznacza Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Kilkadziesiąt złotych za noc? To dopiero początek
UOKiK wyjaśnia: załóżmy, że trzy osoby rezerwują w Holiday Park & Resort domek z ogródkiem na siedem nocy w sezonie letnim. Na pierwszym etapie rezerwacji widzą jedynie stawkę 88,78 zł za osobę za noc. System nie wymaga podania rzeczywistej liczby gości. Dla domku automatycznie przyjmuje maksymalne, dziewięcioosobowe obłożenie i na tej podstawie wylicza stawkę „za noc”. W rezultacie prezentowana stawka nie pokazuje rzeczywistego kosztu przypadającego na jednego z trzech gości – jest obliczana tak, jakby w domku nocowało dziewięć osób.
Na kolejnym etapie system pokazuje już 99,30 zł za osobę za noc zamiast 88,78 zł. Nadal jednak wylicza tę stawkę przy założeniu dziewięciu gości, a nie trzech osób, które faktycznie mają nocować w domku. Jednocześnie do rachunku dochodzą obowiązkowe opłaty: 249,99 zł za przygotowanie i posprzątanie domku przed pobytem oraz 413 zł za ogródek – po 59 zł za każdy z siedmiu dni. To razem 662,99 zł dodatkowych, obowiązkowych kosztów. Dopiero na tym etapie pojawia się łączna cena wynosząca 6 255,99 zł. Wzrok przyciąga jednak przede wszystkim wartość 90,30 zł, która została zapisana większą czcionką, wyróżniona bardziej widocznym kolorem i umieszczona powyżej całkowitej ceny.
Opłata za przygotowanie obiektu jest doliczana automatycznie i nie można z niej zrezygnować, choć w formularzu przedstawiana jest jako wybrane „ulepszenie”. Zgodnie z regulaminem usługa ta jest obowiązkowa i odpłatna.
Pod koniec rezerwacji konsument dowiaduje się też – z informacji zapisanej mniejszą i jaśniejszą czcionką na białym tle – że kwota określana jako „łącznie do zapłaty” nie obejmuje m.in. 899 zł kaucji i opłaty eksploatacyjnej. Jest ona pobierana za utrzymanie części wspólnych, infrastruktury oraz atrakcji w ośrodku, a w sezonie letnim wynosi 4,99 zł za osobę dziennie. Kaucja wprawdzie może zostać zwrócona, ale znacząco zwiększa kwotę, którą trzeba wyłożyć przed rozpoczęciem pobytu.
Nadal nie jest to jednak zamknięty rachunek. Przy wymeldowaniu dochodzi jeszcze opłata za zużyty prąd, gaz lub ogrzewanie, wodę i ścieki. O obowiązku jej poniesienia nie ma informacji na żadnym etapie rezerwacji. Z przekazanych Urzędowi przykładowych rozliczeń wynika, że przy pięcio- lub sześciodniowych pobytach opłaty za media wynosiły od około 100 zł do ponad 200 zł.
Jak dokładnie wygląda ten proces UOKiK pokazuje na screenach ze strony sieci (galeria pod artykułem).
Sieć ma problem nie tylko w UOKiK, ale też turystami, którzy na Facebooku założyli nawet specjalną grupę „Oszukani przez Holiday Park & Resort”
Takie ujawnianie ceny po kawałku może mieć charakter drip pricingu, czyli sytuacji, gdy najpierw konsument widzi atrakcyjną stawkę jednostkową, a kolejne obowiązkowe płatności poznaje wraz z przechodzeniem przez dalsze etapy rezerwacji. Utrudnia to ocenę rzeczywistego kosztu pobytu i rzetelne porównanie oferty z propozycjami konkurentów.
Według ustaleń Urzędu, kaucja, opłata eksploatacyjna i media mogły łącznie przekraczać 1000 zł, a niekiedy stanowić ponad połowę ogólnego kosztu pobytu.
Rezerwacja dziś, nowe zasady jutro
Drugie postępowanie dotyczy postanowień pozwalających Holiday Park & Resort zmieniać regulaminy. Wcześniej spółka zastrzegała, że nowe warunki mogą wejść w życie po ich opublikowaniu w serwisie i upływie 14 dni. Zapisy nie wskazywały żadnej ważnej przyczyny uzasadniającej jednostronną zmianę umowy. Aktualny regulamin pozwala modyfikować warunki już dokonanych rezerwacji z „ważnej przyczyny”. Katalog tych przyczyn nie jest jednak zamknięty – regulamin używa sformułowania „w szczególności”. Zalicza do nich między innymi zmianę zakresu usług, przeciwdziałanie nadużyciom, usuwanie nieścisłości czy poprawienie ochrony prywatności. Prezes UOKiK zbada, czy tak szerokie i nieprecyzyjne przesłanki nie pozostawiają przedsiębiorcy zbyt dużej swobody w zmienianiu zawartych umów.
Jeżeli zarzuty się potwierdzą, sieci Holiday Park & Resort grozi kara wynoszącą do 10% rocznego obrotu za każdą z kwestionowanych praktyk.
W lipcu 2026 r. portal „Gazety Wyborczej” opisywał szeroko problemy sieci: „Pracownicy bez pensji, goście bez prądu i wody, kuchnia bez zgód sanepidu. Firma tymczasem zachęca do wykupywania wyjazdów w 2030 roku. W takich kaucjach u klientów miała nawet 30 mln zł długu” – pisała dziennikarska Justyna Sobolak, na portalu wyborcza.biz.
Według ustaleń redakcji sprawozdanie finansowe spółki Holiday Park & Resort sp. z o.o. sp.k. za 2024 r. wskazywało, że zobowiązania finansowe firmy wynosiły łącznie blisko 284 mln zł. Firma audytorska Grant Thornton która przygotowywała opinię finansową wyliczyła, że długi firmy to 284 mln zł, z czego zobowiązania krótkoterminowe to aż 101,5 mln zł. „Stan ten wskazuje na istnienie istotnej niepewności, która może budzić znaczące wątpliwości co do możliwości kontynuowania działalności przez Spółkę” – napisał audytor w raporcie finansowym, który
cytuje wyborcza.biz.
Opracowanie: tekst autorski redakcji, pisany przez człowieka, nie AI, fot. UOKiK, InwestycjewKurortach.pl