Z gór, a jakby znad morza. Kolekcja ceramiki z Bolesławca pełna fal

Słynne kropki zna cała Polska i pewnie duża część świata, aż 70-80% produkcji ceramiki z Bolesławca i okolic trafia na eksport. Naczynia rozpoznawalne są w ponad 30 krajach na całym świecie. W USA ceramika z Bolesławca funkcjonuje pod nazwą „Polish Pottery” i cieszy się tam gigantyczną popularnością. Japończycy i mieszkańcy Korei pokochali powstającą w woj. dolnośląskim ceramikę za ręczny design i słynny wzór „pawiego oka”. Nasze naczynia odkrywają też w ramach rosnącego trendu mody na countryside - wiejskiego, przytulnego stylu życia - Brytyjczycy.
Ale Manufaktura w Bolesławcu, jeden z największych zakładów obok Zakładów Ceramicznych „Bolesławiec”, produkujący na południu Polski dzięki jednej z kolekcji pozwala przenieść się na północ i zawsze mieć w domu morskie fale. Dla nas to oczywiście fale Bałtyku, ale wzór jest na tyle uniwersalny, że spodoba się także miłośnikom Coastal Life, także tych którzy marzą o ciepłych plażach w tropikach czy na południu Europy.
Każdy produkt malowany jest ręcznie, więc jak zawsze poszczególne egzemplarze mogą delikatnie różnić się rozmieszczeniem wzoru oraz detalami wykończenia.
Można kupić miskę o średnicy 15 cm, kubek, a dla tych którzy zamiast nieregularnych fal, wolą jednak klasyczne kropki-fale Manufaktura w Bolesławcu zakład ma morską gratkę – ceramiczną deskę rybę.
Jedyne co zgrzyta to nazwy tych naczyń, kubek to „DP61”, miska w sklepie internetowym producenta nie ma w ogóle nazwy. Można utonąć przedzierając się przez setki produktów. Zupełnie niezrozumiałe, w sytuacji gdy w samym regionie działa aż 40 firm produkujących ceramikę z Bolesławca, a branża od lat boryka się z podróbkami z Azji gdzie bezprawnie umieszcza się na naczyniach logotypy i oznaczenia konkretnych, polskich manufaktur, a w Chinach Chinach nadano jednej z miejscowości nazwę „Bolesławiec”, by formalnie móc twierdzić, że towary pochodzą z fabryki w „Bolesławcu”.
Miejmy nadzieję, że Manufaktura w Bolesławcu popłynie też w kontekście nazw na fali świetnego designu morskiego jaki ma w swojej ofercie. Czyż nie byłoby fajnie kupować naczynia z serii „Na fali z Bolesławca”?
Opracowanie: tekst autorski redakcji, pisany przez człowieka, nie AI, wsparcie w reserachu nt. ceramiki AI, po weryfikacji przez redakcję, fot. Manufaktura Bolesławiec
