UOKiK ukarał firmę Beliani. Sprawdza czy sprzedawca wyposażenia wnętrz był uczciwy w promocjach

Beliani to szwajcarska spółka zajmująca się produkcją i sprzedażą internetową mebli. Popularna w Polsce, także przy wyposażaniu apartamentów typu second home. Mają bardzo duży wybór designerskich mebli do ogrodów i na tarasy, więc klienci którzy właśnie kupili swój lokal w kurorcie także korzystają z oferty Beliani.
Ale firma właśnie dostała karę od polskiego UOKiK. Za co? Za totalny brak współpracy w postępowaniu wyjaśniającym, czy Beliani uczciwie traktowało kupujących. Urzędnicy argumentują, że przy sprzedaży towarów w sieci ludzie działają często „na już” – pod wpływem promocji, presji czasu i komunikatów sugerujących ograniczoną dostępność. Dlatego UOKiK regularnie sprawdza, czy informacje o cenach i obniżkach są przedstawiane rzetelnie.
Takie też postępowanie wszczął w stosunku do firmy Beliani. Ale srogo się zawiódł, ponieważ firma w żaden sposób nie była skłonna współpracować z polskimi urzędnikami. To ważny sygnał dla kupujących, bo skoro nawet urząd nie może wymóc kontaktu, to kupujący tym bardziej mogą mieć problem.
– Sklep internetowy może przyciągać promocją, ale nie może chować się przed pytaniami UOKiK. Jeśli przedsiębiorca działa na polskim rynku i sprzedaje produkty polskim konsumentom, musi też współpracować z polskim urzędem. Brak odpowiedzi utrudnia wyjaśnienie sprawy i ochronę kupujących, nie może być sposobem na prowadzenie biznesu – wyjaśnia Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Kara ponad 8 mln zł dla Beliani
Urząd wszczął postępowanie wyjaśniające, w trakcie którego weryfikował komunikaty widoczne na stronie beliani.pl. W ocenie UOKiK mogły one wywoływać presję szybkiego zakupu – np. „Szybko! Zostało kilka” czy „Ten produkt znalazł [liczba] szczęśliwych właścicieli w ciągu ostatniej doby”. Sprawdzany był także sposób informowania o obniżkach cen, w tym o najniższej cenie, która obowiązywała w okresie 30 dni przed promocją.
Jednak, mimo wezwań i to kilku, ich nie otrzymał. W efekcie za nieudzielenie informacji żądanych w toku postępowania wyjaśniającego UOKiK nałożył na spółkę karę w wysokości ponad 8,4 mln zł, tj. równowartość 2 mln euro. O tym, że kara została wymierzona w maksymalnej wysokości, przesądziła skala braku współpracy ze strony Beliani: spółka nie odpowiedziała na dwa wezwania, nie reagowała na próby kontaktu oraz nie zajęła stanowiska w postępowaniu dotyczącym nałożenia kary.
Kilka elementów miało wpływ na nałożenie kary oraz jej wysokość. Decyzja prezesa UOKiK nie dotyczy braku satysfakcjonującej odpowiedzi, ale braku odpowiedzi w ogóle – mimo prawidłowego doręczenia pism i upływu terminów. Urzędnicy zaznaczają, że sprzedawca wyposażenia wnętrz miał dwukrotnie możliwość zapoznania się z wezwaniami UOKiK. Dodatkowo urząd próbował nawiązać ze spółką kontakt innymi kanałami: zwrócił się do powiązanych z nią podmiotów w Polsce. Również mimo tych prób oraz upływu czasu Beliani nie podjęło współpracy z UOKiK. Spółka nie odpowiedziała też na zawiadomienie o wszczęciu postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej i nie ustosunkowała się do postawionego jej zarzutu.
UOKiK przypomina, że obowiązkiem każdego przedsiębiorcy jest współpraca z UOKiK w trakcie prowadzonych postępowań. Za brak odpowiedzi, przesłanie jej po wyznaczonym czasie lub dostarczenie nieprawdziwych odpowiedzi, UOKiK może nałożyć karę do 3% obrotu przedsiębiorcy. Jeśli jednak nie jest możliwe ustalenie obrotu, kara może wynieść maksymalnie do 2 mln euro, co właśnie stało się w przypadku firmy od mebli Beliani.
To ważny sygnał dla branży także nieruchomości i hoteli, bo tu promocje „podkręcające” zakup w postaci wyskakujących komunikatów w stylu „3 osoby właśnie zarezerwowały pobyt, spiesz się” też zdarzają się w polskiej turystyce.
Opracowanie: tekst na podstawie komunikatu UOKiK
