Ruszyło śledztwo w sprawie realizacji i rozliczenia projektu "Marka Polska — podstrategia turystyczna". Postępowanie dotyczy podejrzenia wyłudzenia blisko 180 tys. zł dotacji z Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
9 września 2026 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że kilka dni wcześniej, 27 sierpnia, rozpoczęła śledztwo dotyczące możliwych nieprawidłowości przy wydaniu blisko 180 tys. z publicznych pieniędzy.
Śledztwo prowadzone przez warszawską prokuraturę dotyczy dwóch głównych wątków związanych ze zleceniem i opłaceniem przez Ministerstwo Sportu i Turystyki raportu "Marka Polska - podstrategia turystyczna". Raport kosztował blisko 180 tys. zł, umowę na niego 5 czerwca 2025 r. podpisało z ministerstwem Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy w Polsce. Był częścią serii raportów zleconych w minionym roku przez resort turystki, które miały posłużyć do opracowania głównego dokumentu strategicznego dla polskiej turystyki pt. „Strategia Marki Polska”.
Pracami nad badanym przez śledczych raportem kierowała dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Odpowiadała za kwestie merytoryczne i naukowe. I to właśnie jej osoba stała się przyczynkiem do sprawy. 20 sierpnia 2026 r. wybuchła afera związana z raportem „Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska”, którego autorem była właśnie dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, a który był 24-stronicowym dokumentem wyglądającym jak halucynacja AI.
Szerzej ten wątek przeczytać można tutaj.
Sprawa odbiła się bardzo szerokim echem oburzenia wielu grup społecznych, na to jak wydawane są publiczne pieniądze. Wskazywano, że nikt nie kontroluje materiałów i ich jakości za które płaci się z publicznych środków. Po tym raporcie pojawiały się kolejne co do których powstały kontrowersje. Całość sprawy zaczęła wręcz w ocenie części polityków, czy ekspertów od marketingu wyglądać jak układ z powtarzającymi się nazwiskami i brakiem kontroli wydawania pieniędzy z budżetu państwa. Środowiska naukowe podnosiły także jakość przeprowadzonych badań i rzetelność ich metodologii.
To właśnie medialne publikacje stały się powodem podjęcia śledztwa. Prokuratura warszawska pisze wprost, że postępowanie zostało także „zainicjowane licznymi zawiadomieniami posłów na Sejm RP”. Śledczy badają dokumenty, zapowiadają też przesłuchania świadków.
Postępowanie nie jest prowadzone przeciwko osobom, a w sprawie. Prokuratura bada podejrzenie czy Ministerstwo Sportu i Turystyki mogło zostać wprowadzone w błąd w wyniku przedłożenia nierzetelnych dokumentów – czyli raportu i dokumentacji opracowanej przez Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy w Polsce, co jak zaznacza prokuratura mogło skutkować niekorzystnym rozporządzeniem mienia na kwotę blisko 180 tys. zł. Analizowany okres dotyczy czasu od 4 marca 2025 r. do 31 grudnia 2025 r. Za ten czyn według prawa grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Drugi badany wątek analizuje sytuację w odwrotną stronę. Dotyczy okresu od 31 grudnia 2025 r. do „nieustalonego dnia, nie później niż 20 sierpnia 2026 r.” i obejmuje podejrzenie przekraczania uprawnień i niedopełniania obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej przez funkcjonariusza publicznego, poprzez akceptację sprawozdania, rozliczenie i wypłatę dotacji za nieprawidłowe wykonanie umowy na realizację zadania publicznego pod tytułem "Marka Polska – podstrategia turystyczna”. Kara za tak udowodnione przestępstwo to pozbawienie wolności od roku do lat 10.
Opracowanie: tekst autorski redakcji